Co dwie sztuki to nie jedna – wystawa współczesna dla dzieci i dorosłych w Zachęcie

 

KIEDY? 08.02 – 13.04.2020, czynne od WTORKU do NIEDZIELI w godzinach 12.00-20.00

GDZIE? Zachęta – Narodowa Galeria Sztuki

ADRES? ul. Małachowskiego 3, Warszawa

CENY?  normalny – 20 zł
ulgowy – 10 zł
uczniowski – 2 zł
rodzinny – 25 zł
grupowy – 10 zł (od osoby / min. 10 osób)  bilet zwykły – 20 zł

czwartek – wstęp wolny

Reklamę tej wystawy zobaczyłam kiedyś w metrze wracając z pracy. Od razu wiedziałam, że muszę zabrać tam Marcela i Julka. Marcel na początku marudził: że muzeum, że wystawa, że nudno będzie…jak większość 7-latków. Po mniej więcej 3 minutach od wejścia na wystawę, podbiegł do mnie i powiedział: „Mamusiu, dziękuję, że mnie tu zabrałaś. Jest super!”. No a potem spędziliśmy tam ponad 3 godziny. I w sumie to mógłby już być koniec tego wpisu, bo fakt, że dwójka dzieci w różnym wieku (Marcel- 7, Julek – prawie 3) bez marudzenia i zająknięcia spędziła w jakimś miejscu 3 godziny, to jest najlepsza rekomendacja z możliwych. Ale! Wystawa ta jest tak ciekawa,wyjątkowa i niezwykła, że chciałabym Wam choć troszkę o niej opowiedzieć.

Najpierw najważniejsze…czyli jaki był w ogóle zamysł całej wystawy. Otóż był on bardzo prosty: artyści stworzyli ją wraz ze swoimi dziećmi, aby pokazać sposób patrzenia na świat z perspektywy dziecka i dorosłego. Ale to nie wszystko. Twórcy chcieli też zaprezentować dzieciom i dorosłym co ich cieszy, czego się obawiają, jak wspólnie widzą przyszłość. W swoich pracach artyści i artystki opowiadają nam co lubią, czym się interesują, gdzie jeżdżą na wakacje, co gotują i w jaki sposób próbują zmieniać świat.

Na stronie Galerii możemy znaleźć nastepujący opis wystawy:

            „Prace — wykonane specjalnie na ten pokaz — pozwolą przyjrzeć się tematom ważnym zarówno

             dla młodych twórców, jak i odbiorców sztuki. Dzieci artystów, włączone w proces powstawania

            dzieła sztuki współczesnej, zaproszą rówieśników do twórczego i aktywnego zwiedzania wystawy.

            A czas spędzony w galerii będzie również okazją do budowania i wspierania relacji między dziećmi

            i rodzicami.”

W kasie biletowej wraz z biletami, można też kupić mapę (koszt 2 zł), która pomaga odnaleźć się na wystawie. Choć powiem Wam szczerze, że Marcel i Julek nie potrzebowali tam żadnego przewodnika. Świetnie wiedzieli gdzie chcą wrócić i spedzać czas. Jeśli natomiast mielibyście ochotę poczytać więcej na temat artystów, ta mapka świetnie się sprawdzi.

 

 

 

Wystawa podzielona jest na kilka stref, a raczej instalacji. Te główne to:

W POSZUKIWANIU STRACONEGO CZASU – to zdecydowanie ulubiona strefa moich chłopców. Jednak na początku wydawało się, że tylko Marcel z niej skorzysta, bo Julek wydawał się być tym miejscem onieśmielony. Jest to przestrzeń wypełniona po brzegi maleńkimi kawałkami papieru, na których znajdują się literki. Pierwsze wrażenie? Szał! Wszyscy rzucają na siebie garście papierków. można je też wkładać do specjalnych dmuchaw, które rozrzucają literki. Ale! Z literek mozna też układać słowa, może to być np. imię dziecka albo ulubionego bohatera z książki lub gry. Spójrzcie tylko jak to wygląda:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

CIAŁO – jest to przestrzeń do doświadczania, druga na liście ulubieńców. Wyostrzą sie nam tu nasze zmysły: słuch, wzrok, węch i dotyk. Wchodząc do tej strefy, mieliśmy wrażenie jakbyśmy znaleźli się w jaskinii. Jest tam jednocześnie ciemno, ale i bardzo przytulnie. Znajdziecie tam mnóstwo elementów sensorycznych pozwalających na zbudowanie własnych legowisk i baz. Marcelowi i Julkowi spodobało się bardzo chowanie w wiszących hamakach. Ja z kolei umościłam się wygodnie pomiędzy poduchami i …odpoczywałam, naprawdę.

 

 

 

 

 

 

 

 

PARKOUR – też baaardzo fajna przestrzeń, na którą składa się kilka różnych instalacji. A wszystko zaczęło się od fascynacji Tytusa grą Minecraft. Mama Tytusa, Kinga Nowak, zainspirowana jego rysunkami związanymi z grą, postanowiła stworzyć formy przestrzenne nadając im przy tym rozmaite funkcje. W ten sposób powstało 6 obiektów: karta graficzna, kaktus, sześcian – domek, obiekt z połączonych w jedno czterech bohaterów gry, Pokemon i Portal Netheru, przez który można skoczyć zaliczając miękkie lądowanie w lawie. Tutaj naszym zadaniem jest przechodzenie od jednego elementu instalacji do kolejnego. Szczerze? Nie da się tutaj nudzić.

 

 

 

ARTYŚCI – strefa z 70. portretami znanych ludzi narysowanymi przez Tymona Rogalskiego.

 

BAŁTYK – inspiracją do stworzenia tej pracy był rodzinny zwyczaj państwa Brzeskich. Konstanty i jego tata Olaf bardzo lubią jeździć nad Bałtyk, gdzie zbierają znalezione na plaży przedmioty i robią z nich instalacje. a oto efekt końcowy:

 

 

Oczywiście to jeszcze nie wszystko co można na wystawie zobaczyć, opisałam te, które podobały się nam najbardziej.

 

Gdybym miała tę wystawę określić jednym słowem, było by to: RE WE LA CJA! Naprawdę baaardzo Wam ją polecamy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

+ 27 = 35