Pierwsze angielskie słówka dla dziecka

Dzisiejszy wpis jest totalnie spontaniczny. Mimo tego, że w ogóle go nie planowałam, myślę że okaże się przydatny i ciekawy. No po prostu nie mogę Wam o tym nie napisać.

Pojechaliśmy wczoraj z Julkiem kupić mu w końcu pierwsze buciki (chłopak zaczyna stawiać pierwsze kroczki, więc czas najwyższy ogarnąć temat bucików). Podczas sobotniej imprezki urodzinowej Julka, nasza kochana ciocia Basia podpowiedziała nam, żebyśmy „spróbowali szczęścia” w TKMaxxie. Plan był taki, że najpierw lecimy do TKMaxx sprawdzić co mają w ofercie, a jeśli się okaże, że nie będzie tam nic ciekawego, potem idziemy już do profesjonalnego sklepu z obuwiem dla dzieci. No i zaszliśmy z Julciem do tego TKMaxxa. Okazało się jednak, że wszystkie super fajne butki są albo za małe albo za duże na Julaska i jego grubciową stópkę z wysokim podbiciem. I już mieliśmy wychodzić gdy…Tuż obok ukazał się naszym oczom regał z książeczkami. I to jeszcze po angielsku. Dla matki-wariatki-anglistki prawdziwy raj. No nie byłabym sobą gdybym tam nie zerknęła (ku rozpaczy mojego portfela – jak zawsze). Aaahaaa, zerknęła…No a jak zerknęła, to i zobaczyła.

 

 

 

Kochani, zupełnym przypadkiem znaleźliśmy wspaniałą serię pierwszych słówek po angielsku dla dzieci. Nazywa się „My Learning Library First Words”. Książeczki są…cudne po prostu! Ja się w nich zakochałam. Pięknie zapakowane, pięknie ilustrowane i w bardzo korzystnej cenie na dodatek. No grzech było nie kupić! Moim zdaniem te 27,99 zł to prawdziwa okazja jak za tę jakość. W serii znajduje się 8 maleńkich książeczek z różnych codziennych dziedzin życia. Książeczki noszą nastepujące tytuły: zwierzaki, jedzenie, ubrania, zabawki, pora spania, w ogrodzie, liczby i alfabet.

 

Słownictwo banalne, więc każda mamusia, która miała angielski w szkole czy na studiach, poradzi sobie z nauczeniem swojego szkraba tych kilku pierwszych słów po angielsku. Pamiętajcie, że jeśli macie jakiekolwiek wątpliwości co do wymowy jakiegoś słówka po angielsku i nie chcecie swojego dziecka nauczyć błędnej wymowy, wystarczy wejść sobie w telefonie albo komputerze w słownik gdzie można kliknąć znaczek dźwięku (taki jakby głośniczek) i sprawdzić wymowę danego słówka. Ja osobiście polecam stronę www.merriam-webster.com. Dla przykładu pokażę Wam jak to wygląda jak w wyszukiwarce wpisze się słówko APPLE:

 

Przy słowie „apple” znajduje się taki czerwony głośniczek. Wystarczy na niego najechać i od razu usłyszymy prawidłową wymowę słowa jabłko (które niby wydaje się banalne, ale nie zapomnę jak kiedyś jedna z naszych praktykantek w szkole wymawiała je: „ejpyl”, także you know).

A wracając do książeczek…To co mnie najbardziej w nich urzekło (oprócz ślicznej walizeczki, w którą są zapakowane), to to, że obrazki przedmiotów nazywanych po angielsku są prawdziwymi zdjęciami. Mamy sporo takich książeczek w języku polskim, ale mają one nierealne/bajkowe zdjęcia zrobione na potrzeby książeczek dla dzieci. Tu sprawa ma się inaczej, bo zdjęcia są realne. Co sprawia, że najpierw możemy przecież nasze dzieci uczyć tych słów normalnie po polsku, a potem dopiero po angielsku (decyzja zależy już tylko od Was).

 

 

 

 

 

 

Super sprawą jest też wielkość tych książeczek. Idealnie pasują do małych rączek dziecka.

 

A na koniec jeszcze niespodzianka. Z ostatnich stron książeczek można stworzyć puzzle i powstaje wtedy taki oto pociąg z klocków:

 

 

4 thoughts on “Pierwsze angielskie słówka dla dziecka

  1. Książeczki rzeczywiście bardzo fajne, to, że mają zdjęcia prawdziwych przedmiotów, anie obrazki to dodatkowa zaleta. Jak widać mogą się podobać nie tylko dzieciom, ale i dorosłym 🙂
    Strona z wymową bardzo przydatna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *