Jak zorganizowałam imprezy na roczek Julka

Roczek dziecka to zawsze wyjątkowe wydarzenie dla jego rodziców, dziadków i bliskich. Dlatego też i świętowanie zazwyczaj organizuje się z większym rozmachem niż zwykle.

Odkąd urodził się Marcel (czyli od sześciu lat), mamy taką tradycję, że w każde urodziny naszych dzieci organizujemy 2 imprezy: jedną dla rodziny, drugą dla znajomych. W zeszłym roku na pierwsze urodziny Julka było tak samo. Najpierw w jeden weekend zaprosiliśmy do świętowania naszą rodzinę, a w kolejny weekend naszych znajomych.

Jako że mam totalnego bzika jeśli chodzi o organizowanie imprez urodzinowych moich synów, planowanie zaczynam zawsze dużo, dużo wcześniej. Opowiem Wam krok po kroku jak wygląda organizacja takiego wydarzenia w moim przypadku (a nóż widelec, komuś się przyda taka krótka ściągawka):

  1. Najpierw zawsze wybieram motyw przewodni i szukam inspiracji w internecie: na Instagramie, Pintereście itd. (na roczek Julka miały to być po prostu kolory: niebieski, biały i srebrny). Może to głupie (ale ja naprawdę nie potrafię inaczej…Jak to mówią: każdy ma jakiegoś bzika, moim zdecydowanie jest planowanie urodzin), ale zawsze robię sobie na kartce taki szkic/rysunek gdzie co powieszę, postawię itd. Dzięki temu kiedy zabieram się za dekorowanie, mam już wszystko porządnie rozplanowane i zerkam już tylko na swoją ściągawkę, nie tracąc czasu na zastanawianie sie i kombinowanie gdzie co powinno stać itd.
  2. Zamawiam dekoracje (najczęściej robię to na stronie Aliexpress, bo jest tam po prostu najtaniej, na roczek Julka praktycznie wszystkie dekoracje zamówiłam właśnie stamtąd)
  3. Potem robię zaproszenia.
  4. Kupuję strój dla małego solenizanta.
  5. Planuję dania, które będę serwować gościom (łącznie z wypisaniem wszystkich potrzebnych składników, dzięki czemu mam już zawsze gotową listę zakupów)
  6. Planuję też jaki podarunek i w jakim opakowaniu wręczymy gościom w podziękowaniu za ich obecność

To chyba z grubsza tyle.

Przejdźmy zatem do tego jak to wszystko wyglądało w zeszłym roku w kwietniu kiedy świętowaliśmy roczek Julcia.

ZAPROSZENIA

Utrzymane były w kolorystyce całych urodzin. Popełniłam cały oddzielny wpis na ten temat, więc jeśli jeszcze go nie widzieliście, zapraszam TU (znajdziecie tu wszystkie szczegóły, łącznie z instrukcją jak samemu można takie zaproszenia wykonać) . A tak to mniej więcej wyglądało:

 

 

STRÓJ JULKA

Przy wyborze stroju na urodziny moich dzieci, zawsze kieruję się jedną najważniejszą zasadą: ma być wygodnie. Drugą ważną rzeczą jest to, że staram się zawsze, żeby nie był to strój, który nałożymy raz, a potem, to…niewiadomo już co z nim zrobić. Dlatego dla Julka zamówiłam wygodne bawełniane ogrodniczki w kratę, a do nich miał założone zwykłe białe body z doszytą muszką w kolorze spodni, oraz szare mokasynki niechodki. Aha, i jeszcze korona z cyfrą 1 (kupiona TU). I tyle. Żadnych marynarek, koszul, kamizelek i tym podobnych, które krępują dziecku ruchy i są niewygodne. Potem jeszcze nie raz nakładaliśmy te spodenki i bodziaka.

 

A tak prezentował się w nim solenizant:

 

DEKORACJE

Dekoracja stołu na imprezę rodzinną

Chciałam, żeby było zarówno elegancko, jak i delikatnie. Dlatego wybrałam jasno-szary obrus z delikatnym srebrnym zdobieniem, białą zastawę, białe serwetki w gwiazdki, oraz zwykłe szklane wazoniki, frezje i kaszkę.

 

 

POZOSTAŁE DEKORACJE

W przeciwieństwie do imprezy rodzinnej, gdzie serwowaliśmy obiad, na imprezie ze znajomymi, mieliśmy po prostu stół szwedzki.  Ale dekoracje były te same. Zaczęłam od girlandy z napisem ROCZEK JULCIA, którą wykonałam sama (gotowa kosztuje jakieś 5 razy więcej). Potem doszły balony gwiazdy (kupiłam TU), rozety (znajdziesz je TU), girlanda na 12 zdjęć z 12 pierwszych mięsięcy życia Julka (kupiona TU, a więcej o projekcie Roczek Julka pisałam TUTAJ), toperki z cyfrą 1 na babeczki (kupione TU), osłonki na babeczki (TU je znajdziesz), toperek z imieniem (jest to jedna z najpiękniejszych rzeczy jakie kiedykowiek zamówiłam na Aliexpress, a zamówiłam ich już naprawdę dużo, więc wiem co mówię, znajdziesz TU), talerzyki i kubeczki (TU), itd. Dodatkowo zrobiłam jeszcze taką fajną girlandę/banerek z cyfrą 1 do powieszenia na krzesłko do karmienia.

A to efekt końcowy:

 

 

 

 

 

 

 

TORTY

Torty też były 2. Jeden z ulubionym bohaterem Julka, czyli Goo Goo (na imprezę rodzinną), a drugi – bananowy – zrobiła dla nas ciocia Basia (na imprezę ze znajomymi).

 

 

 

PODARUNKI DLA GOŚCI

Postawiliśmy na drobne słodkości, które zapakowaliśmy w śliczne złote opakowania.

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

51 − = 44