Fantastyczna tarta migdałowa z gruszkami

Ta tarta to dzieło przypadku. Ale wiemy przecież, że najważniejsze rzeczy to zazwyczaj dzieło przypadku. Gdyby nie to, że w zeszły piątek sąsiadka przyniosła mi reklamówę śliwek i gruszek z ogródka jej rodziców (którzy przyjechali do niej na weekend), pewnie nie wypróbowałabym tego przepisu. A tak mogę podzielić się z wami kolejnym genialnym przepisem na naprawdę przepyszne ciacho. Także nie czekajcie i koniecznie wypróbujcie.

Co będzie nam potrzebne? Już podaję listę.

 

SKŁADNIKI

NA SPÓD:

  • 200 g mąki pszennej
  • 30 g cukru
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka ekstraktu z migdała (albo aromatu migdałowego)
  • 125 g masła (zimnego)
  • 2 żółtka

DO PRZYGOTOWANIA GRUSZEK:

  • 5 gruszek
  • około 300 ml wody
  • 125 ml szklanki białego wina wytrawnego
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 2 duże łyżki cukru

NA MASĘ MIGDAŁOWĄ:

  • 125 g masła (miękkiego)
  • 50 g drobnego cukru lub cukru pudru
  • 1 cukier wanilinowy
  • 1 jajko
  • 1 łyżka brandy (lub amaretto) – ja dodałam likier kawowy (bo akurat miałam w domu)
  • 125 g mielonych migdałów
  • 40 g mąki

NA GLAZURĘ DO POSMAROWANIA TARTY:

  • 1/3 szklanki konfitury morelowej
  • 2 łyżki likieru kawowego (lub brandy lub amaretto)

PRZYGOTOWANIE:

Zacznij od przygotowania formy do tarty o średnicy 27-28 cm (bardzo ważne jest to, żeby forma był metalowa, a nie ceramiczna, w ceramicznej tarta podobno nie wychodzi taka jak powinna).

Zabieramy się zatem za zrobienie spodu naszej tary. Mąkę przesiej do miski, a następnie dodaj sól, cukier, ekstrakt naturalny z migdała i pokrojone w kosteczkę masło.

 

 

Utrzyj wszystkie składniki albo zmiksuj mieszadłem aż powstanie drobna kruszonka, następnie dodaj żółtka jaj i połącz wszystko w jednolite ciasto.

 

 

Uformuj z ciasta kulę, zawiń w folię i włóż do lodówki na minimum pół godziny.

 

Kiedy ciasto na spód będzie się chłodziło w lodówce, my przechodzimy do przygotowania gruszek.

 

Gruszki obierz, pokrój na ćwiartki i wytnij z nich gniazda nasienne.

W międzyczasie w garnku o szerokim dnie, możesz już zagotować wodę z winem, cukrem i cynamonem. Gdy woda zacznie się gotować, włóż do niej gruszki i gotuj je na umiarkowanym ogniu pod przykryciem przez około 15 minut. Po tych 15 minutach zdejmij pokrywkę i gotuj gruszki jeszcze około 10 minut.

 

Czas wyjąć nasze ciasto z lodówki. Wyłóż je na podsypaną mąką stolnicę, ugnieć porządnie i rozwałkuj na placek.

 

 

Następnie wyłóż nim formę do tarty. Tak przygotowaną formę włóż do lodówki na 15 minut.

Teraz pora na masę migdałową. Zacznij od zmielenia migdałów (muszą być BEZ skórki). My nasze kupiliśmy normalnie ze skórką. Zalałam je wrzątkiem, skórka pięknię odstała od migdałów i można ją było bez problemu zdjąć.

 

Jeśli przygotowaliśmy już migdały, możemy zająć się robieniem masy. Miękkie masło ucieraj (mikserem) z drobnym cukrem oraz cukrem wanilinowym przez około 5 minut aż powstanie jasna masa.

 

 

Następnie dodaj jajko i ubijaj przez kolejne 5 minut na puszystą masę.

 

 

BARDZO WAŻNY jest czas ubijania (i za pierwszym i za drugim razem). Nie można go skracać, bo wtedy masa nie wyjdzie nam taka jak powinna.

Teraz możemy już dodać zmiksowane migdały, brandy (lub amaretto lub likier) i mąkę. Mieszamy wszystko delikatnie łyżką aż składniki się połączą.

 

Teraz będziemy łączyć wszystkei składniki. Włączamy nasz piekarnik i ustawiamy na 180 stopni. Wyjmujemy ciasto z lodówki, a jego spód nakłuwamy widelcem.

 

Na spód wykładamy masę migdałową.

 

Na wierzchu masy wykładamy odsączone gruszki (rozcięciem do dołu) i układamy wzorek jaki chcemy.

 

 

Wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy około 30-35 minut (na złoty kolor). Wyjmujemy z piekarnika i studzimy.

 

Teraz już tylko „kosmetyka”. Została nam do przygotowania glazura.

W garnuszku gotujemy naszą konfiturę z moreli i likier (albo amaretto albo brandy).

 

Ja miałam w domu akurat taki:

 

Po kilku minutach gotowania, przecieramy wszystko przez sitko.

 

Dzięki temu powstała nam gładka polewa, którą możemy teraz posmarować wierzch naszego ciasta (za pomocą pędzelka).

 

No i voila!

 

Teraz najlepsza część programu, czyli degustacja. Odkryliśmy, że ta tarta najlepiej smakuje z lodami (waniliowymi lub śmietankowymi). Ale najpierw podgrzewamy ją jeszcze delikatnie w piekarniku. Niebo w gębie, naprawdę!

Mam nadzieję, że też się skusicie.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *