RODZICU, NIE POMAGAJ PEDOFILOWI!

Już ponad miesiąc temu zaczął się w Polsce sezon kąpielowy. Zabieramy nasze dzieci w różne miejsca gdzie mogą się ochłodzić: basen, jezioro, rzeka, park wodny. I wszystko byłoby super gdyby nie jedna rzecz, koło której nie mogę przejść obojętnie i która co roku zadziwia mnie coraz bardziej…wciąż napotykam w tych wszystkich miejscach dzieci, które biegają bez ubrań, bez bielizny, bez pieluchy kąpielowej. Gołe po prostu. No i nie mogę tego pojąć. Bo to nie mała Kasia czy mały Stasio podjęli decyzję o tym, żeby pokazywać wszystkim wokół swoje miejsca intymne. Decyzję taką podjęła mama albo tata, którzy sami o dziwo! nie latają na golasa. Jak to jest, że sam/sama gatek nie zdejmiesz, ale swojemu dziecku każesz biegać w stroju Adama?

Przecież to Ty, Mamo, Tato, jesteś odpowiedzialny za tego malucha. On jeszcze nie jest w stanie ochronić się sam. W tej sytuacji, to na Tobie spoczywa obowiązek zapewnienia Twojemu dziecka bezpieczeństwa. I nie mów mi, że to moje przewrażliwienie. Bo skoro Ty jesteś normalny, to wydaje Ci się, że wszyscy pozostali ludzie na plaży też tacy są. Uwierz mi: NIE SĄ. To, że nie znasz osobiście pedofila, nie oznacza, że oni nie istnieją. ISTNIEJĄ! A taka plaża to dla nich istny raj. Oczywiście nie dlatego, że mogą się tu poopalać, czy wykąpać tak jak Ty. Oni tu przychodzą w jednym celu: po to, by sobie popatrzeć i ponagrywać filmiki z dziećmi w roli głównej. Potem wracają z tymi filmikami do domu, a reszty możemy się już tylko domyślać.

Dlaczego ja w ogóle o tym piszę? Bo dosłownie co chwilę docierają do mnie informacje o tym, że „tych nienormalnych” jest naprawdę więcej niż się nam wszystkim wydaje. Nie dalej jak 2 tygodnie temu, w szkole w której pracuje moja koleżanka, okazało się, że jeden z pracowników obsługi jest fetyszystą. Otóż nagrywał filmiki z dziećmi oraz w trakcie wąchania ich ubrań (między innymi bielizny). Nikt pewnie nawet by się o tym nie dowiedział gdyby nie to, że „ten pan” zgubił swój telefon. A tam nagrań było naprawdę sporo. Możecie się domyślić jakich. Paskudne? Obrzydliwe? Oczywiście, że tak! Ale jest! I to tuż obok. Więc nie udawajmy, że nie słyszymy o takich przypadkach.

Mam pełną świadomość tego, że to o czym ja teraz piszę jest co najmniej niewygodne (delikatnie mówiąc), ale uważam, że powinno się o takich rzeczach mówić głośno. Póki nie jest za późno. Pamiętaj: „licho nie śpi”. Co więcej, to licho bardzo często wygląda jak „normalny człowiek”. Co więcej, nawet zachowuje się „normalnie”. Podchodzi do Twojego dziecka, jest miłe, uprzejme, chętnie podnosi wiaderko, które upadło Twojemu dziecku i uśmiecha się do niego szeroko. Tylko po to, żeby za chwilę wyjąć telefon i pod pretekstem przeczytania czegoś w internecie, nakręcić sobie filmik…wiesz przecież jaki.

Pamiętaj: dziecko w miejscu publicznym, nigdy nie jest w pełni bezpieczne. I to od Ciebie zależy czy „pomożesz” pedofilowi czy nie.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

3 + 4 =